Archiwa tagu: demonologia

Szlachcic-Anonim o czarach i leczeniu

Odnaleziony w rękopisie polsko-łacińskim tzw. „Medycynał polski” (z połowy XVII wieku) jest raptularzem, w którym zapisywano wskazówki służące do leczenia rozmaitych chorób i w którym każdy kolejny właściciel (a było ich wielu) dodawał coś od siebie, dopisując zasłyszane recepty o treści lekarskiej. Czytaj dalej Szlachcic-Anonim o czarach i leczeniu

J. K. Haur o remediach na czary

Jakub Kazimierz Haur (ur. 1632, zm. 1709), ekonomista, znany jest raczej jako autor książek i traktatów o tematyce rolniczej i poradników gospodarskich, niż autor zielników. Jednak to właśnie w jego dziele pt. „Skład abo Skarbiec…” odnajdujemy fragmenty o ziołowych sposobach przeciwko czarom. Czytaj dalej J. K. Haur o remediach na czary

Benedykt Chmielowski o ziołach na czary

Benedykt Chmielowski, a właściwie Benedykt Joachim Chmielowski herbu Nałęcz zasłynął jako twórca pierwszej polskiej encyklopedii powszechnej pt. Nowe Ateny, w których oprócz wielu innych tematów, znajdujemy także opisy ziół na czary, czarty i czarownice. Czytaj dalej Benedykt Chmielowski o ziołach na czary

Prawdziwa historia czarownicy

Śmigająca na miotle na sabaty i warząca magiczne mikstury w kotle, z nieodłącznym czarnym kotem u boku – kto z nas nie kojarzy tego obrazu? Czy jednak na pewno znamy historyczne tło legend o czarownicach, czy wiemy o tej postaci już naprawdę wszystko? Czytaj dalej Prawdziwa historia czarownicy

Duchy w wielkim mieście

Jeśli ktoś sądzi, że zjawy, duchy i strachy to dziś przeszłość, może się mocno zdziwić. Przeżytki wierzeń parademonicznych zachowały się tam, gdzie nikt by się ich nie spodziewał. W chyba każdym mieście są miejsca, w których straszy, a Warszawa nie jest tu wyjątkiem. Jeśli wierzyć licznym relacjom, nie ma tu dzielnicy, w której nie byłoby jakiegoś ducha. Czytaj dalej Duchy w wielkim mieście

Ludowe feng shui

O tym, jak dawniej na wsiach starano się niwelować działanie złych energii w domu i wokół niego, jak organizowano sobie przestrzeń, by służyła, a nie szkodziła, oraz jak starano się żyć z żywiołami w zgodzie, rozmawiałem z Tomaszem Rakiem, antropologiem kultury i komisarzem wystawy „Ludowe feng shui. Magia w chłopskiej zagrodzie”. Czytaj dalej Ludowe feng shui

Zmora

mara, mora, kikimora, dusiołek, gnieciuch, gnietka i in. Istota półdemoniczna, personifikacja ciężkiego snu; powstaje z ludzi, kiedy śpią, lub po ich śmierci. Formy objawiania się demona duszącego mogły być różne. Mogła przybierać postać człowieka, zwierzęcia albo przedmiotu. Często była to postać kobiety, 3-letniej dziewczynki czy osoby drobnej jak małe dziecko ze starą twarzą i długimi włosami. Rzadko był to malutki człowiek lub mały chłopiec w czerwonej czapce. Postać zwierzęca demona duszącego do najczęściej kot lub (czarna) żaba, czy też mysz. Czytaj dalej Zmora

Płanetnik

pol. planetnik, ukr. planitnyk, inaczej chmurnik, obłocznik. Demon atmosferyczny, według wierzeń ludowych w folklorze słowiańskim zamieszkujšcy chmury, sprowadzający na ziemię ulewny deszcz i grad. Płanetnicy sterują ciężkimi chmurami lub dzwigajš je na barkach, zamrażają wodę i ładują ją na obłoki, tną lód w stawach, by z niego zrobić grad, czerpią wodę z rzek, strzelają z góry piorunami itd. Najczęściej wyobrażani są jako młodzi, silni, wysocy ludzie, wciągani na krótko przed burzą w chmury, nad którymi obejmują prowadzenie, albo stają się nimi dusze samobójców czy zmarłych nagłą śmiercią. Oprócz męskich płanetników, znano też i płanetnice. Czytaj dalej Płanetnik

Jak wyglądały słowiańskie zaświaty?

Czy przedchrześcijańscy Słowianie wierzyli zaświaty? A jeśli tak, to w jakie? Co według nich działo się z duszą zmarłego? Na te i inne pytania badacze Słowiańszczyzny szukają odpowiedzi od dawna.

NIEZNANY „TAMTEN ŚWIAT”

Wielu współczesnych badaczy historii Słowian zastanawia się, czy Słowianie, zanim przyjęli chrześcijaństwo, w ogóle doszli do jakichś wyobrażeń o zaświatach, o życiu po śmierci. Czy mieli jakiś sprecyzowany obraz tego, co dzieje się z duszą zmarłego wraz z chwilą, gdy zamyka oczy i na zawsze opuszcza świat żywych. Czytaj dalej Jak wyglądały słowiańskie zaświaty?

Demony domowe

Na długo, zanim nasi przodkowie przyjęli chrześcijaństwo, słowiańskich gospodarstw przed złem broniły duchy domowe. Pozostałości wiary w te opiekuńcze istoty przetrwały w wielu miejscach Słowiańszczyzny do dziś.

„…bardzo pożyteczny, gdy jest w zgodzie z człowiekiem. Lubi mieć co dzień na noc w ciemnym kącie pokoju dnem odwrócony spodek ze struclą i mlekiem. Siedzi cicho przeważnie, z nikim się nie czubi, kaftan sobie wyszywa paciorkami i złotem – a gdy szczęście chce uciec, jak to ono lubi, to je zaraz za uszy przyprowadza z powrotem” Czytaj dalej Demony domowe