Czeski wybór źródeł do dziejów religii pogańskich Słowian

W Czechach nakładem wydawnictwa Scriptorium wyszły niedawno dwie książki Jirziho Dyndy: Slovanské pohanství ve středověkých latinských pramenech (Pogaństwo słowiańskie w średniowiecznych źródłach łacińskich; Praga 2017) i Slovanské pohanství ve středověkých ruských kázáních (Pogaństwo słowiańskie w średniowiecznych ruskich kazaniach; Praga 2019). Są to zbiory źródeł w wyborze, przekładzie i ze wstępem J. Dyndy, mediewisty, absolwenta Wydziału Filozofii Uniwersytetu Karola w Pradze, a obecnie doktoranta. Jiří Dynda już wcześniej nie raz publikował o słowiańskich wierzeniach. Tym razem opracował najważniejsze źródła do poznania religii Słowian po czesku.

Jak pisze sam autor, książki to komentowane antologie tekstów najważniejszych źródeł łacińskich i ruskich do poznania pogaństwa słowiańskiego. Wydania są dwujęzyczne, łacińsko-czeskie i starorusko-czeskie z obszernymi przypisami, aparatem krytycznym, odnośnikami do bogatej literatury przedmiotu i objaśnieniami wzmianek o religii, świątyniach, bóstwach i obyczajach dawnych Słowian na Rusi, na Bałkanach, na Połabiu i Pomorzu, o chrystianizacji Pomorza i Rugii czy o pozostałościach pogańskich wierzeń w kulturze ludowej na Rusi, w Czechach czy w Polsce.

Zarówno I, jak i druga część antologii składa się ze wstępu, rozdziałów, bibliografii i listy skrótów, streszczeń w języku angielskim oraz indeksów historycznych nazw, miejsc, etnonimów i nazw mitologicznych. We wstępie autor krótko przedstawia same źródła i ich rodzaj, podkreślając pewne trendy w ich ocenie, od romantycznych po hiperkrytyczne. To drugie podejście wyeliminowało możliwość uzyskania czegoś więcej ze średniowiecznych źródeł, opisujących pogańskich bogów, praktyki i rytuały, niż zawiera samo źródło. Według autora głównym problemem pozostaje wiarygodność źródła, bo teksty różnią się „stopniem racjonalności” ich autorów. Chodzi tu o znany i opisywany też w polskich pracach problem ze średniowiecznymi źródłami opisującymi pogaństwie wierzenia przez pryzmat interpretatio romana / christiana. Na ich podstawie konstruowano obraz pogan jako sług diabła i odstępców od prawdziwej wiary, dlatego nic dziwnego, że niektóre źródła zostały napisane specjalnie zgodnie ze średniowiecznym rozumieniem pogaństwa jako takiego i wizją świata, kryjącą się za takim punktem widzenia. Z tego powodu, jak stwierdza autor, dyskusja, jak czytać źródła odnoszące się do pogaństwa, utknęła w martwym punkcie: w obliczu problemu interpretacji i krytyki źródeł niektórzy badacze, według autora, opisują barwny świat pogańskich wierzeń, z bogatym panteonem bogów. J. Dynda odnosi się do tego nurtu ostrożnie, szans na rozwój badań upatruje w powrocie pierwotnych źródeł, jest to jego zdaniem najważniejsze obecnie zadanie dla badaczy.

Pierwsza część antologii (2017) zawiera źródła do pogaństwa Słowian w źródłach zachodnich, łacińskich od V do XV wieku; druga część (2019) bierze na warsztat rosyjską homiletykę antypogańską i tzw. Słowa przeciw dwójwierze (dwojewerju) i zawiera antologię 10 najważniejszych tekstów kazań staroruskich w krytycznym wydaniu.

W obydwu tomach mamy więc: – z Bałkanów: źródła do południowej i wschodniej Słowiańszczyzny (Wojna gocka Prokopiusza z Cezarei, List papieża Mikulasza I do Bułgarów, fragment Konstantyna VII Porfirogenety);  – z Połabszczyzny i terenów Związku Lucickiego: Roczniki Einharda, Dzieje Sasów Widukinda z Korbei, List św. Brunona do Andrzeja II, Kronika Thietmara z Merseburga, Czyny Konrada II Wipona, List Adelgota, Roczniki Augsburskie, Dzieje Kościoła Orderyka Vitalisa, Roczniki magdeburskie; – z Pomorza – przede wszystkim źródła do misji św. Ottona z Bambergu: (Żywoty Ottona – autorstwa Mnicha z Prufening, Ebbona, Herborda), ale też rodowód książąt brunszwickich i luneburskich; Kronikę czeską Pulkavy; Słowiańską Kronika Arnolda z Lubeki;  – z terenu Rugii teksty o upadku Arkony (Dzieje królów angielskich Williama z Malmesbury, Księga cudów Herberta z Clairvoux, Dzieje Duńczyków Saxo Grammatyka; Saga o Knytlingach; Kronika Richarda z Poitiers; Legenda o męczennikach z Ebstorfu); – z Czech: Homiliarz opatowicki, Kronika Neplacha, Synody praskie, Księga miejska Dubrovnika; – z Polski: teksty synodów (uniejowskiego, krakowskiego, poznańskiego i in.); kazania Stanisława ze Skarbmierza, Łukasza z Wielkiego Koźmina, Konrada, Michała z Janowic; Traktat o ortografii Jakuba Parkoszowica, kroniki Jana Długosza, Macieja z Miechowa; – z Rusi: Słowo pewnego Chrystolubca, Kazanie Grzegorza Bogosłowca, Kazanie św. Jana Złotoustego o tym, jak dawniej poganie wierzyli w idole; Kazanie proroka Izajasza o tych którzy stawiają drugi ołtarz Rodowi i Rodzanicom; Kazanie Vasila; Kazanie o poście; Kazanie świętego ojca Cyryla o złych duchach; Kazanie Jana Złotoustego o tych, którzy leczą się z choroby czarami; Kazanie świętego Nifonta o rusaliach i in. Jak podaje autor, większość tych źródeł jest publikowana w przekładzie na czeski po raz pierwszy.

Mógłby ktoś zapytać, dlaczego w tym wykazie nie ma np. Kroniki Słowian Helmolda czy Kroniki czeskiej Kosmasa? A tzw. Katalog magii Rudolfa (z XIII w.)? Jak zauważa A. Pleterski, autor przygotowywał te wybory głównie z myślą o czeskim czytelniku i dlatego pominął teksty, które zostały już przetłumaczone i są łatwo dostępne. Jeśli chodzi o dzieło Rudolfa, J. Dynda być może zrezygnował z niego po tym, jak wykazano ostatecznie, że nie opisywał wierzeń Polaków na Śląsku, ale niemieckich kolonistów. Niektórzy czytelnicy z Polski zapewne pamiętają opracowanie Edwarda Karwota (z 1955 r.), który starał się udowodnić, że Rudolf opisywał zabobony Polaków. Wszystko jednak wskazuje, że było inaczej (wyczerpująco na ten temat pisze: Krzysztof Bracha, “Katalog magii Rudolfa (Na marginesie dotychczasowych prac)”, w: Cystersi w społeczeństwie Europy Środkowej. Materiały z konferencji naukowej odbytej w klasztorze oo. Cystersów w Krakowie Mogile z okazji 900 rocznicy powstania Zakonu Ojców CystersówPoznań–Kraków–Mogiła 5–10 października 1998, eds. A.M. Wyrwa, J. Dobosz, Poznań, 2000, pp. 806–820).

Nie da się tu uniknąć porównań do pierwszego bardziej obszernego wyboru źródeł, przygotowanego przez Karla H. Meyera w 1931 r., Fontes Historiae Religionis Slavicae. Tamta praca nie podawała jednak tłumaczeń, a tylko „suchy” tekst łaciński bez żadnych tłumaczeń. Nie była też kompletna. J. Dynda obok przedchrześcijańskich relacji o pogaństwie publikuje też źródła do przeżytków pogaństwa okresie chrystianizacji i później. Baza źródłowa jest tutaj znacznie szersza w porównaniu do K.H. Meyera: są także źródła, które opisują relikty pogaństwa w późnej pobożności ludowej. Recenzenci zwrócili już uwagę, że to pozwala na poszerzenie badań o pozostałości pogaństwa obecne w synkretycznej religijności chrześcijańskiej, co z pewnością zainteresuje antropologów kulturowych, etnologów i historyków religii.

Główny problem podejmowany przez autora we wstępie i często w komentarzach to: czy kazania krytykujące przeżytki pogańskich praktyk u chrześcijańskich Rosjan można uznać za wiarygodne źródło wiedzy o prawdziwej religii Słowian przed chrystianizacją. Marius Ščavinskas pisał na ten temat: „Oprócz „poprawnego” odczytania (a tym samym interpretacji) źródeł, (…) istnieje również problem analizy samej koncepcji pogaństwa i pogańskich elementów istniejących w społeczeństwie już chrześcijańskim. Aby rozpoznać te podstawy, powinniśmy zwrócić naszą uwagę z powrotem na podstawowe źródła. Pojawienie się antologii źródłowych dotyczących pogaństwa przynajmniej wzbudza naszą ciekawość i stanowić początek debaty [na ten temat] w historiografii”.

W ogóle możliwości poszukiwania religijnego synkretyzmu pogaństwa i chrześcijaństwa w folklorze już chrystianizowanych ludów słowiańskich wydają się najbardziej interesować autora. Dużo miejsca poświęca się samej koncepcji synkretyzmu jako kontrowersyjnej; czy jest to synonim inkulturacji lub akulturacji, czy jednak są to dwie różne rzeczy? Jeśli tak, to czy rzeczywiście przyjmowano pewne wcześniej dominujące elementy kulturowe i adaptowano je w nowych warunkach?  Recenzenci zauważyli już, że sprawa nie jest taka prosta, jak się czasami wydaje, bo chociaż sama koncepcja synkretyzmu pogańsko-chrześcijańskiego sugeruje, że nowa religia przejęła pewne elementy przedchrześcijańskie, to w rzeczywistości w źródłach może chodzić o niektóre przesądy (superstitio lub ritus paganorum), którym świadomie nadano pogańskie znaczenie.

Na przykład w ostatniej części statutu diecezji krakowskiej z 1408 r. czytamy, że w dniu Pięćdziesiątnicy zwykli ludzie śpiewali pieśni pogańskie (łac. cantus paganici), co zostało określone jako ritu paganico. Statut nie wspomina o tym, co to były za pieśni, mówi tylko, że źle się kojarzą, wartościuje je negatywnie. W związku z tym M. Ščavinskas pyta: Czy była to forma sprzeciwu wobec obchodów Pięćdziesiątnicy wśród ludzi, ukryta pod postacią pogaństwa? Czy te piosenki, pod względem treści, rzeczywiście odzwierciedlały pogańskie zwyczaje? A może były to piosenki, które po prostu nie nadawały się do świętowania Pięćdziesiątnicy? Tego nie wiemy, dlatego nie sposób oddzielić tu synkretyzmu od podkładu pogańskiego, a tego od „naleciałości” chrześcijańskiej, bo nie wiemy, o których pieśniach się mówi, nie znamy ich treści ani kontekstu, w którym je wykonywano. A więc fakt, że śpiewano je podczas Pięćdziesiątnicy nie mówi nam nic, niestety, ani gdzie śpiewano (w kościele, na podwórku czy odwiedzając sąsiadów?), ani kto je śpiewał i ile je łączyło z pogańskimi obyczajami czy nawet pogańskimi wierzeniami.

M. Ščavinskas podaje inny przykład: dekret wydany w Prusach przez biskupa zakonu krzyżackiego biskupa Sambii Michaela Junge (ok. 1426 r.): on również zakazywał Prusom śpiewania (omnimo prohibeatur ne cantaciones), chociaż nie określono, które pieśni nie mogły być śpiewane, ani czy jakieś ich cechy jednoznacznie wskazywały, że były to pogańskie pieśni. Domyślamy się tylko z kontekstu, że biskup Sambii uważał, że te pieśni stanowią zagrożenie dla wiary chrześcijańskiej. Kompilatorzy antologii prawa kanonicznego z XI wieku pisali o takich pieśniach i innych niedozwolonych obyczajach, co pokazuje, że informacje te należy dokładnie rozważyć. Statut diecezji krakowskiej z 1408 r. został przez Ščavinskasa podany jako bardzo dobry przykład tego, dlaczego nie powinniśmy (a przynajmniej chyba nie zawsze) mówić o synkretyzmie, ale raczej o folkloryzacji pewnych chrześcijańskich zwyczajów, które mogły mieć swój pierwowzór nawet w kulturze przedchrześcijańskiej.

Oprócz tego J. Dynda porusza wiele dyskusyjnych tematów, np. jakie były źródła nazw bóstw pogańskiej w literaturze cerkiewnej i jakie znaczenie mają te nazwy (teonimy) w badaniach nad religijnością pogańskich Słowian. Głównym problemem jest tu oczywiście interpretacja nazw bóstw w źródłach łacińskich i staroruskich – Dadźbóg, Strzybóg, Chors, Perun, Mokosz, Perepłut, Weles-Wołos, Simargł vel Sim i Rgieł, Trojan i innych (2017; 2019, s. 44nn.). Tu autor zauważa: „Prawdziwe etymologie są często naszym jedynym przewodnikiem przy próbach opisania/objaśnienia bóstw, które często wymieniane są jedyny raz w źródłach”, a te jak wiadomo były i są nadal przedmiotem często sprzecznych hipotez. Akurat tutaj autor okazuje się tradycjonalistą, tj. przyjmuje tłumaczenia tych imion za większością autorów, opowiada się m.in. przeciwko interpretacji Chorsa od *krs ‘chudy itd.’ (teza A. Brucknera), akceptuje za to opinię tych (jak np. Andriej Zalizniak, Roman Jakobson), którzy uważają, że to iranizm. Mamy tu też zreferowane hipotezy na temat etymologii Dadźboga, Swaroga itd., jednak autor raczej nie opowiada się zdecydowanie za żadną z nich. Przyjmuje pogląd, że Chors był inną nazwą Dadźboga-Swarożyca, czy przychyla się do tego, że prawidłową nazwą jest Simargł, a nie Sim i Rgieł. (O tym piszę w książce „Bogowie dawnych Słowian. Studium onomastyczne”, gdzie jest to szczegółowo opisana, do niej odsyłam zainteresowanych). Ciekawe jest tu to, że autor zauważył, że znany fragment, w którym wymienia się razem Peruna i Chorsa („dwa są anioły błyskawicy: helleński starzec Perun i Chors Żydowin”) jest tłumaczeniem greckiego oryginału, gdzie wymienia się w miejscu Peruna – greckiego Apolla, a w miejscu Chorsa biblijnego Nachora. Tłumaczowi mogło się więc skojarzyć dźwiękowo: APOLon – Perun (podobieństwo pol-per) i Nachor – Chors (tu i tu mamy -chor-) i stąd wzięła się informacja o „helleńskim” i „żydowskim” bóstwie na przedchrześcijańskiej Rusi, która potem była źle rozumiana (m.in. jako dowód na obce – żydowskie, chazarskie itd. pochodzenie Chorsa w panteonie Słowian).

Na pewno można by wymienić jeszcze inne dyskusyjne tematy, jak np. filiacje rękopisów źródeł i ich znaczenie dla odczytu imion, nazw mitologicznych itp. Przy omawianiu staroruskiego Słowa niejakiego Chrystolubca… i jego nazw bóstw autor twierdzi na przykład: „Zcela nepochybne jim (najzazsim zdroji tohoto seznamu staroruskych bożstev) była ruska letopisma tradice, konkretne pak text nejake redakcje letopisu PVL. Odsud była teonyma opsana a vsnuta do textu homilie (2019, s. 42: „Bez wątpienia źródłem wzmianek o bogach w były staroruskie roczniki, konkretnie Powieść minionych lat. Stąd teonim był włączony do tekstu kazania”). Z tym pewnie nie zgodziliby się Henryk Łowmiański i Krzysztof Tomasz Witczak, którzy utrzymywali, że to Kronika Nestora powstała później niż pierwsze rękopisy Słowa Chrystolubca (zawierające większość powtarzających się w późniejszych źródłach nazw boskich: Perun, Mokosz i wiły, Sim Rgieł, Chors itp.).

Podsumowując, książka jest bardzo dobra. Świetnie wydana, z reprodukcjami zdjęć starych rękopisów i zawierających wzmianki o bogach i obrzędach pogańskich (autor kilkukrotnie jeździł do Rosji, m.in. do Petersburga i badań rękopisy na miejscu), mnóstwem informacji i zachęcająca do dyskusji. Takie książki aż przyjemnie się recenzuje. Powinny się znaleźć w biblioteczce każdego słowianofila, mimo że jest po czesku (czeski da się zrozumieć, jest łatwiejszy niż słowacki).

 

Autor tekstu: Michał Łuczyński

 

Próbki książek można obejrzeć tu: Slovanske pohanstvi (2019) i tu:  Slovanske pohanstvi (2017)

Można ją zamówić w czeskich sklepach internetowych, np. w kosmas.cz:

 

ŹRÓDŁA

Jiří Dynda, Slovanské pohanství ve středověkých latinských pramenech, Praha: Scriptorium 2017.

Jiří  Dynda, Slovanské pohanství ve středověkých ruských kázáních, Praha: Scriptorium 2019.

Andrej Pleterski, (review) Jiří Dynda: Slovanské pohanství ve středověkých latinských pramenech”, Studia Mythologica Slavica 21, 2018, s. 268.

Marius Ščavinskas, (review) Slovanské Pohanství ve středověkých latinských pramenech, vybral, přeložil, úvodem a poznámkami opatřil Jiří Dynda, Praha: Scriptorium, 2017, 365 p. ISBN 978-80-88013-52-5, LITHUANIAN HISTORICAL STUDIES 22, 2018, p. 174-182.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s