O czym jest książka „Bogowie dawnych Słowian. Studium onomastyczne”?

Tematem książki „Bogowie dawnych Słowian” są bogowie słowiańscy i ich nazwy. Książka nie jest o całej religii Słowian, o tym, czy stawiali świątynie czy nie, jakie mieli obrzędy, czy wszędzie u Słowian byli kapłani itd. Czytelnik znajdzie w niej próbę rekonstrukcji panteonu Słowian na podstawie analizy nazw bóstw, historii i znaczeń tych imion.

Jest to praca z zakresu onomastyki (nauka o nazwach). Ale onomastyka to nie tylko etymologia. Dlatego w książce dużo uwagi poświęcam różnym innym tematom: na przykład historii powstawania nazw bogów i bogiń słowiańskich, porównaniom imion bóstw z tymi w innych językach indoeuropejskich czy związkom nazewnictwa bogów i bogiń z kulturą duchową Słowian. Czy znane nam ze źródeł imiona od zawsze były znane Słowianom? Jak stare są te nazwy? Czy były jakieś podobieństwa imion mitologicznych Słowian i np. Celtów czy Greków? Czy to, w co wierzyli Słowianie, miało jakiś związek z tym, jak nazywali swoich bogów i boginie? Na te i inne pytania staram się odpowiedzieć w Zakończeniu pracy.

Co nowego jest w tej książce, czego nie ma w innych wydanych dotychczas o mitologii Słowian? Przede pierwsze wyjaśnienie, co znaczyły imiona Peruna, Welesa, Swaroga, Strzyboga, Mokoszy, Sima, Rgła, Marzanny, Jaryły, „Pripegali”, „Podagi”, „Pizamara” i wielu innych, ile było tych bóstw, czego to były bóstwa, jakie miały funkcje, które imiona były epitetami, a które – imionami właściwymi itd. Po drugie próba zrekonstruowania historii i kolejności powstawania tych nazw – dla mnie osobiście to właśnie byłoby najciekawsze, gdybym dostał taką książkę do przeczytania. Czy wiedzieliście, że Marzanna nie zawsze była nazywana Marzanną? A Swaróg najprawdopodobniej miał kiedyś inne imię? Mokosz, Perun, Jaryło i inni też nosili kiedyś inne imiona. Część z nich jesteśmy dziś w stanie odtworzyć, innych – możemy się tylko domyślać, a inne pozostaną dla nas już na zawsze tajemnicą. Które? Odpowiedź znajdziecie w książce.

Kilka słów o okładkowej ilustracji książki. Jest to okucie pochewki noża z Melzow na terenie Niemiec. Jak pisze archeolog niemiecki Felix Biermann: to fragment metalu nieżelaznego z antropo- i zoomorficznym przedstawieniem figuratywnym o łącznej wysokości 5,2 cm, szerokości do 2,0 cm i grubości 0,3 cm. Można je zaliczyć do rzadkiego typu do wyobrażeń bogów (jedyne znane analogie to podobne znaleziska z Schwedt nad Odrą, Oldenburg w Holstein, Ostrowa Lednickiego i Brześcia Kujawskiego). Przedstawia figurę na filarze, którą można zidentyfikować z idolem z Tolensee (tj. Dołęży). Druga postać to człowiek, a obok mamy wyobrażonego konia. W sumie wygląda to tak, jakby bóstwo „błogosławiło” swojego wyznawcę w geście błogosławieństwa.

 

Poniżej fragmenty recenzji pracy:

  • prof. dr hab. A. Tyrpa:

„(…) zasługą doktoranta jest to, że na sprawę słowiańskiej teonimii spojrzał biorąc pod uwagę porównanie z mitologiami innych etnosów, np. Greków czy Celtów. Bo wprawdzie brzmienie nazw jest różne w różnych językach, ale sposób myślenia, odczuwania i nazywania bóstw wykazuje wiele podobieństw u ludzi z różnych stron świata”
„Walory rozprawy […] to krytyczne odniesienie się do bardzo wielu opracowań na wybrany temat i pokazanie zagadnień na szerokim tle porównawczym. (…) Recenzowaną pracę uważam za bardzo dobrą”.

„Z przygotowanego przez M. Łuczyńskiego kompendium wiedzy na temat słowiańskiej teonimii korzystaliby na pewno nie tylko slawiści, ale też historycy, religioznawcy i inni humaniści.”

  • dr hab. B. Ostrowski, prof. UP:

„Mgr Michał Łuczyński zasadniczy cel badawczy swej dysertacji, jakim była próba wyjaśnienia pochodzenia ponad trzydziestu leksemów (północno)słowiańskiego panteonu osiągnął z powodzeniem. (…) Pod względem merytorycznym analiza historyczno-językowa poszczególnych leksemów nie budzi zastrzeżeń”.
„Uważam, że rozprawa stanowi istotny wkład w badania nad rekonstrukcją ważnej części duchowego słownictwa ukrytego w mitologiczno-kulturowym dziedzictwie dawnych Słowian i może wywrzeć znaczący wpływ na postęp badań w tej dziedzinie”

  • dr hab. Mariola Jakubowicz, profesor Instytutu Slawistyki PAN

Na tle opracowań popularnonaukowych albo pseudonaukowych książka przedstawiona mi do recenzji wyróżnia się korzystnie naukowym podejściem. Zacznę od tego, że ze względu na wyczerpujące przedstawienie badań nad teonimią słowiańską od przełomu XIX i XX wieku (ale z odniesieniem do wcześniejszych prac) do chwili obecnej, zdecydowanie polecam pracę do druku.

(…) Pierwsza część pracy (…) zawiera ogromną ilość materiału cennego dla każdego czytelnika zainteresowanego problemem teonimii słowiańskiej. Materiałową część pracy również uważam za cenną pod względem jej zawartości (…). Autor omawia w niej kolejne teonimy, koncentrując się na ich objaśnieniach etymologicznych opublikowanych przez specjalistów zajmujących się tymi nazwami i oceniając wartość tych objaśnień. W poszczególnych przypadkach albo opowiada się za jednym z nich albo podaje również własne hipotezy i uzupełnienia. (…)

Wydanie przedstawionej mi do recenzji pozycji zapełni istotną lukę na rynku wydawniczym i z pewnością spotka się z dużym zainteresowaniem czytelników zainteresowanych mitologią Słowian, która (…) wydaje się być obecnie bardzo modnym tematem.

 

spis1

spis2

Książka omawiana:

Michał Łuczyński, Bogowie dawnych Słowian. Studium onomastyczne, wyd. Kieleckie Towarzystwo Naukowe, Kielce 2000, 348 ss.

Książkę można kupić w sklepie Kieleckiego Towarzystwa Naukowego, w Księgarni Akademickiej przy ul. św. Anny 8 w Krakowie, w Księgarni Historycznej w Warszawie i sklepie internetowym Imiona słowiańskie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s