Eugeniusz Bojanowski, „Jarowit”

Rzecz działa się w okresie misyjnej działalności biskupa Ottona z Bambergu. Do Wołogoszczy szedł wieśniak. Noc była późna, bezksiężycowa, ale i bezchmurna. Na niebie migotały miliony gwiazd… W półmroku doskonale widać było zarysy okolicznych drzew i krzewów, droga bowiem prowadziła przez las. W pobliskich bagnach rechotały żaby, a z dala dochodziło ujadanie psów. Poza tym nic nie mąciło ciszy nocnej. Wieśniak szedł sam, oglądając się trwożnie na okoliczne zarośla. Wtem usłyszał słowa: Czytaj dalej Eugeniusz Bojanowski, „Jarowit”